Straty po majowych przymrozkach
Straty po majowych przymrozkach są dość znaczne. Wszystkie krzewy, które nie były zabezpieczone, bardzo mocno ucierpiały.
Winniczka przerobowa z Roeslerem, Solarisem i Seywalem zniszczona jest właściwie całkowicie. Odmiany deserowe na pergolach też wymarzły. W tunelach pełna kontrola i jest bez strat. W winniczce gruntowej gdzie małem rozłożone namioty z agrowłókniny 50g straty są spore. Oceniam , że 50% zostało zniszczone. Niektóre krzewy są nie ruszone a niektóre wymarzły całkowicie. Pozostałe ucierpaiały różnie. Wszystkie latorośla, które dotykaly włókniny wymarzły. To było do przewidzenia ale niestety nic nie mogłem zrobić. W tym roku wegetacja ruszyła bardzo szybko. Już około 10 kwietnia, czyli 10 dni wcześniej niż zazwyczaj, musiałem zakładać namioty. Ochroniłem wówczas krzewy ale w takich cieplaranych warunkach wegtacja bardzo przyspieszyła i na początku maja latorośla nie mieściły się i dotykały osłony. Muszę na przyszłość albo obniżyć krzewy albo podnieść namioty lub zrobić jedno i drugie. Myślę też o jakimś wspomaganiu czyli wsadzeniu pod namiotu np zniczy. Przymrozek miałem do -2C mierzone na wysokości 2m przez trzy noce. Przy gruncie było zapewne dużo mniej.
Tak to u mnie wygląda.
Winniczka przed odkryciem.

Pierwsze rzędy już bez namiotów.

Niestety niektóre krzewy zupełnie zniszczone. Nie będzie owocowania.

Na szczęście są też krzewy częściowo ocalone.

Odkryte rzędy.

Krzewy, które nie ucierpiały.

Winniczka odkryta.



Winniczka przerobowa – Solaris, zupełnie zniszczona.

Roesler tak samo.

Pergole to zupełna tragedia. Wszystko zniszczone.



Tyle człowiek się narobi i wystarczy taka jedna noc i takie straty .
U mnie ciekawy przypadek 3 letnia Regina dopiero pokazywały się listki owinąłem kawałkiem włókniny 3 zwoje na dolnej
części nie owijałem bo zielona część miała być usunięta to co było owinięte zmarzło a to pozostawione na pniu nieokryte przeżyło. U nas były dwie noce przymrozków -2 i -1 Ogólnie straty jakieś 5%
Ja krzewy opuściłem z drutów na ziemię żeby były nisko bo jednak ta włóknina ma większy odstęp od krzewów.
a dawałem zwykłą cienką włókninę ale podwójnie a w innym miejscu cienką włókninę a druga warstwa folia.
pod tymi okryciami tylko Rusboł częściowo przymarzł no i troszkę Waliok.
Odnośnie majowych przymrozków, które występują gdzieś do ok. połowy maja, to u mnie nie tylko po wymarzała winorośl a także np. wiśnie ,śliwki, porzeczki, truskawki, jedynie co w ogóle nie zmarzło to świdośliwa.
Okolice Krosna Odrzańskiego to samo, wszystkie krzaki , które nie były osłonięte całkowicie wymarznięte, temperatura mierzona na wysokości ok 1,5m oscylowała w granicach od-2,1 do-2,8C. Ogólnie nie najlepiej zaczyna się ten sezon.
Zasypuje swoje kilkanascie winorosli piaskiem na zime. Ale to uciazliwe. Moesz cos porsdzi w kwesti okryw.zimowych dla gruntowych nasadze?
U mnie na szczęście nie było przymrozków (Świętokrzyskie, okolice Sandomierza). Mieszkam na sporym wzniesieniu ale w dolinkach było siwo. te -2 przez 3 dni to masakra, zwłaszcza w tym roku. Wszystkie sadzonki zakupione u Pana na jesieni ładnie ruszyły – nawet lichawa Ksenia ,) jak Pan to określił. Pozdrawiam.