Straty po majowych przymrozkach

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. Pejo pisze:

    Tyle człowiek się narobi i wystarczy taka jedna noc i takie straty .
    U mnie ciekawy przypadek 3 letnia Regina dopiero pokazywały się listki owinąłem kawałkiem włókniny 3 zwoje na dolnej
    części nie owijałem bo zielona część miała być usunięta to co było owinięte zmarzło a to pozostawione na pniu nieokryte przeżyło. U nas były dwie noce przymrozków -2 i -1 Ogólnie straty jakieś 5%
    Ja krzewy opuściłem z drutów na ziemię żeby były nisko bo jednak ta włóknina ma większy odstęp od krzewów.
    a dawałem zwykłą cienką włókninę ale podwójnie a w innym miejscu cienką włókninę a druga warstwa folia.
    pod tymi okryciami tylko Rusboł częściowo przymarzł no i troszkę Waliok.

    • darek_f1 pisze:

      Odnośnie majowych przymrozków, które występują gdzieś do ok. połowy maja, to u mnie nie tylko po wymarzała winorośl a także np. wiśnie ,śliwki, porzeczki, truskawki, jedynie co w ogóle nie zmarzło to świdośliwa.

  2. darek_f1 pisze:

    Okolice Krosna Odrzańskiego to samo, wszystkie krzaki , które nie były osłonięte całkowicie wymarznięte, temperatura mierzona na wysokości ok 1,5m oscylowała w granicach od-2,1 do-2,8C. Ogólnie nie najlepiej zaczyna się ten sezon.

  3. kglibow pisze:

    Zasypuje swoje kilkanascie winorosli piaskiem na zime. Ale to uciazliwe. Moesz cos porsdzi w kwesti okryw.zimowych dla gruntowych nasadze?

  4. jonny pisze:

    U mnie na szczęście nie było przymrozków (Świętokrzyskie, okolice Sandomierza). Mieszkam na sporym wzniesieniu ale w dolinkach było siwo. te -2 przez 3 dni to masakra, zwłaszcza w tym roku. Wszystkie sadzonki zakupione u Pana na jesieni ładnie ruszyły – nawet lichawa Ksenia ,) jak Pan to określił. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *